Wersja twojej przeglądarki jest przestarzała. Zalecamy zaktualizowanie przeglądarki do najnowszej wersji.

Kryminalna historia papiestwa

Tony Bushby

Na przestrzeni wieków w imię papieskiego urzędu popełniono tak wiele przestępstw, że nie sposób wskazać inne środowisko, w którym byłoby - historycznie rzecz biorąc - tak duże stężenie kryminalności jak w Kościele katolickim. Historia papiestwa pełna jest skandali, okrucieństw, rozpusty, terroru, wojen i deprawacji.

 

Życie przeciętnych katolików upływa bez większej refleksji na temat papiestwa i urzędów kościelnych, nie słyszą oni ani słowa krytyki czy zarzutu pod adresem papieża i innych dostojników Kościoła. Historia Kościoła i jego funkcjonariuszy jest jednak zupełnie oddalona od obrazu, w jakim ich się dziś przedstawia, a prawda o tych sprawach w szczególności o papieżach jest jednym z wielu faktów historii religii, które najczęściej były fałszowane i tendencyjnie wybielane.

 

Katolicki historyk i zarazem arcybiskup Nowego Yorku, kardynał John Farley zechciał kiedyś powiedzieć, że „stare legendy o wyuzdanym życiu dostojników kościelnych mogły być częściowo prawdziwe... że nie dbali oni o cnotę a niesprawiedliwość była zasadniczą charakterystyką papieskiego sądu. Jest jednak prawdopodobne, że moralna poprawa była siłą napędową ich myśli”1. Prawdziwa natura papieży była z reguły tak fałszywie przedstawiana, że niezliczone rzesze ludzi do dziś nie wiedzą, iż wielu papieży było nie tylko dekadentami, ale również najbardziej bezlitosnymi i podstępnymi militarnymi strategami, jakich kiedykolwiek widział świat. Kardynał Farley dodaje:

„Papieże byli władcami państw i mieli oczywiście środki do odbudowy i poszerzania obszarów kościelnych, aż zawarcie pokoju zostawało potwierdzone... Próby, aby oczyścić przede wszystkim księstwo Rzymu, wywoływały ich niezadowolenie i prowadziły do użycia siły, zawsze jednak w imię łaski Bożej... Ludzie tracili życie w służbie prawdzie, jednak prawna podstawa, jakiej potrzebował chrześcijański Kościół dla pozyskiwania i ograbiania nowych obszarów, została im [papieżom] dana przez cesarza Konstantyna w 312 roku”2.

 

Uwagi kardynała Farleya zwracają na siebie uwagę, ponieważ zawierają mało znaną historię propagatorów chrześcijańskiej wiary, która odkrywa fakt, iż prezentowanie papieży jako niewzruszonych moralnych instancji jest – krótko mówiąc – nieprawdziwe i zafałszowane. Tajemnicza historia doktryn, które umożliwiały papieżom z pobłażliwością patrzeć na wojny i okrucieństwa oraz kwestia, w jakiej mierze twierdzenie kardynała Farleya o dekadencji pośród duchowieństwa było „częściowo prawdziwe”, prezentują niezwykłą story jakiej nie da się znaleźć w historii innych religii świata. W przedmowie do książki z oficjalną historią papiestwa, którą zleciła napisać Stolica Apostolska i która nosi tytuł „The Popes: A Concise Biographical History”, czytelnik jest w sposób bardzo grzeczny przygotowywany na nieoczekiwane i nieprzyjemne fakty dotyczące papieży:

„Niektórzy katolicy będą zapewne zaskoczeni czytając papieskie biografie w tej książce. Nasz obraz i wyobrażenie o roli, jaką odgrywają w Kościele papieże, musi gdzie tylko to możliwe zostać poddany korekturom”3.

Uwaga ta zachęca czytelnika do ostrożności przy lekturze historii papieży. Jednak Stolica Apostolska nie uznała za mądre publikowanie w tej biograficznej historii wszystkich detali o prawdziwej naturze papieskiej jurysdykcji. W prawdziwej historii chodzi bowiem o „trwające stulecia targowanie się o urzędy, o fałszerstwa, skandale, niemoralność, przemoc, oszustwa, morderstwa i okrucieństwa, a faktyczne skłonności i żądze papieży są dzisiaj przez Kościół świadomie fałszowane”4.

Przez cale stulecia Kościół gromadził obszerne raporty o życiu papieży, których do XI wieku nazywano „ekumenicznymi patriarchami”. Raporty te zawierają zadziwiające ekscesy. Oficjalne pisma katolickie również dostarczają zadziwiające wyznania o niegodziwości chrześcijańskiego kleru, a wiedza ta zyskuje dodatkowo na znaczeniu, kiedy się rozważy, że Matka Kościół foruje odmienne przekonanie o niepodlegającej żadnej wątpliwości pobożności i świątobliwości kościelnych dostojników.

Wydawcy „Catholic Encyclopedia” twierdzą, iż ich dzieła „prezentują prawdę o katolickim Kościele” (przedmowa), dlatego wszystko, co zostało zapisane w niniejszym artykule pochodzi przede wszystkim z tych tomów. Ponadto odniesiono się tutaj do rożnych papieskich dzienników, listów i raportów zagranicznych ambasadorów w Watykanie dla swoich rządów, jak również dokumenty z klasztorów i zapisy rzymskiego senatu. Wartościowa okazała się także lektura oficjalnych, starych registrów londyńskiego sądu kościelnego oraz oryginalnej wersji Encyklopedii Diderota, którą papież Klemens XIII (1758-69) nakazał zniszczyć natychmiast po jej opublikowaniu. Dokumenty te jednoznacznie poświadczają, jak bardzo papieska władza przez stulecia była naznaczona moralnym zepsuciem. Propagowane przez oficjalne źródła świętość i pobożność papieży, nie znajdują swego potwierdzenia w historycznych pismach, co z kolei udowadnia nieszczerość Kościoła w odniesieniu do swojej historii.

Pobożny katolicki historyk i autor, biskup Frotheringham rozszerza listę niemoralnych chrześcijańskich przywódców aż do swoich własnych czasów:

„Wielu papieży prowadziło niewypowiedzianie rozwiązłe życie. Niektórzy byli okultystami, inni znani są z orgii, wojen, rzezi i okrucieństwa, również z żądzy posiadania i symonii. Inni znowu nie byli nawet chrześcijanami lecz zwykłymi kryminalistami i przeciwnikami bogobojności. Niektórzy byli synami swego ojca – diabła, najczęściej byli to ludzie pełni przemocy, niektórzy nie byli nawet kapłanami, inni zaś byli heretykami. A kiedy papież jest heretykiem, to eo ipso nie jest papieżem”5.

I rzeczywiście wielu papieży było heretykami, bo wielu papieży publicznie wątpiło w ewangeliczne pisma, o czym będzie jeszcze mowa. Fakty te są znane katolickim historykom, którzy jednak okłamują swoich czytelników i opowiadają im, że papieże byli zawsze cnotliwi i uczeni, „posiadali wzniosłego ducha religijności”6. Prawdą jest natomiast, że kierowali się oni najczęściej własnymi interesami kultywując rożne występki, jak to odważyli się pisać niektórzy katoliccy kronikarze. Papieże często byli znienawidzeni przez zwykłych ludzi. Kiedy doszło do polepszenia się warunków gospodarczych w Europie powstał wśród średniej klasy otwarty front sprzeciwu wobec papiestwa. Chrześcijańskie zapiski jednoznacznie potwierdzają, że papieże nie byli tacy, jak ich się dzisiaj przedstawia. Kościół często dopowiadał nieprawdziwe, ładnie brzmiące historie, budował fasadę z doktryn, za pomocą których prezentował dokumenty przedstawiające sfałszowaną rzeczywistość a papieży jako bogobojnych mężów Kościoła.

Mając w głowie obraz papiestwa wylansowany w drugiej połowie XX wieku trudno wyobrazić sobie jak wyglądał świat w XVI czy XIV wieku, jeszcze trudniej przyjąć do świadomości rzeczywistość X czy VIII wieku. Papieże postrzegani dziś jako głosiciele chrześcijańskich doktryn, byli wówczas brutalnymi mordercami a „wykroczenia przeciwko regułom wiary uważane były jako najwyższa zdrada i karano za nie śmiercią”7. Papieże brodzili więc w strumieniach krwi, aby osiągnąć swe ziemskie cele i wysyłali swoje osobiste zastępy milicji do boju. Kościół nakazywał „swemu światowemu ramieniu” (wojskom) narzucać ludziom kościelne dogmaty przy pomocy masowych mordów, a „kler, który posiadał w każdym dystrykcie funkcje lokalnych urzędników państwowych, nigdy w rzeczywistości nie odzyskał religijnego ducha”8.

Chrześcijańscy badacze historii, którzy próbują usprawiedliwić takie kryminalne i ludobójcze postępowanie Kościoła, próbują przypisywać papiestwu znamiona intelektualnej siły, choć powszechnie wiadomo, że papieże przez wieki tyranizowali całą Europe i nie wykazywali żadnego ducha pobożności i poszanowania człowieka.

Początki papiestwa jawią się raczej w mglistej perspektywie, dlatego artykuł ten zaczyna swą analizę od roku 896, kiedy to „grupa arystokratów z świńskimi i brutalnymi żądzami, spośród których niektórzy nie potrafili nawet napisać własnego imienia”9, zajęła Stolice Apostolską i panowała nad nią przez 631 lat aż do 1527 roku, kiedy to Rzym przez chytrość papieża Klemensa VII (1523-1534) został zajęty przez armię cesarza Karola V.

W Encyklopedii katolickiej czytamy: „kiedy zmarł papież Formosus (896), rozpoczął się czas głębokiego upokorzenia dla papiestwa, upokorzenia,jakiego nigdy wcześniej nie było i jakie nigdy później nie miało miejsca. Po tym jak następca Formosusa, Bonifacy VI sprawował urząd papieża zaledwie przez 15 dni, na tronie Świętej Stolicy zasiadł Stefan VII. W ślepej wściekłości oczerniał on nie tylko pamięć o Formosusie, lecz zbezcześcił również w niegodny sposób jego zwłoki. Stefan został po tym incydencie w lecie 897 roku wtrącony do więzienia, a sześć następnych papieży (do 904 roku) zawdzięczały swój urząd walkom o władzę pomiędzy rywalizującymi ze sobą grupami politycznymi. Krzysztof, ostatni w tym szeregu, został obalony przez Sergiusza II (904-911)”10.

Podobne fazy „głębokiego upokorzenia” papiestwa pojawiały się co jakiś czas w historii, nawet w XXI wieku, kiedy jawnym się stało, jak wielkie rozmiary pośród księży ma problem pedofilii. Papież Stefan VII był „chorym na podagrę, żarłocznym, starym kapłanem”, który zarządził, aby rozkładające się już od ośmiu miesięcy ciało papieża Formosusa ekshumować, posadzić i przywiązać do tronu, a następnie osądzić za lekceważenie kościelnych nauk. Przed rozkładającym się trupem odzianym w purpurę i złote papieskie stroje, stali papież, jego biskupi, ważniejsi zarządcy Rzymu oraz Lamberto z Toskanii.

Proces ten był groteskową i obrzydliwą farcą. Papież zbliżał i oddalał się od trupa krzycząc na niego ze złością i ogłaszając go winnym. Diakon, który stał obok poddanemu już rozkładowi ciała nieżyjącego papieża, odpowiadał w jego imieniu. W tym makabrycznym procesie zwanym dziś pobożnie „synodem zwłok”, zmarły papież został prawnie osądzony. Zdarto z niego szaty, obcięto trzy palce u prawej ręki i resztki jego ciała wyrzucono do Tybru.

„Papież Stefan VII ponosi również odpowiedzialność za konsekwencje tej obrzydliwej sprawy. Poprzez fakt usunięcia zmarłego papieża z urzędu, anulował on również wszystkie jego postanowienia i działania, łącznie z ordynacjami (świeceniami). Ów okropny i straszny czyn papieża Stefana wywołał silne reakcje w Rzymie i końcem lipca lub początkiem sierpnia został on schwytany a następnie uduszony”11.

Opisane zachowanie papieża pokazuje jak ograniczonymi istotami byli papieże tamtego czasu. Ten i wiele innych wydarzeń pomagają dziś zrozumieć, dlaczego zakonnicy z klasztoru na Monte Cassino nazywali pałac papieski na Lateranie „stolicą gniewu, domem tropów... miejscem komicznych okrucieństw i przestępstw...”.

 

Bezbożne panowanie prostytutek

 

Biskup Liutprand z Cremony, którego dzieło „Antapodosis” obejmuje historię papieży w latach 886-950, pisze o występkach papieży i ich kościelnych kolegów:

„Polowali oni na koniach w złotej zbroi, po polowaniu urządzali wystawne bankiety z tancerkami, a następnie znikali z tymi bezwstydnymi nierządnicami w łożach z jedwabną pościelą i wyszywanymi złotem kołdrami. Wszyscy biskupi Rzymu mieli żony, które robiły jedwabne stroje z świętych szat”.

Ich umiłowane były najszlachetniejszymi damami miejskiej arystokracji a „dwie lubieżne dominujące kobiety”, Teodora i jej córka Marozja, kierowały papieżami X wieku”12. Słynny historyk watykański kardynał Cezar Baroniusz (1538-1607) nazwał ten okres „panowanie nierządnic”, „które otworzyły drogę jeszcze bardziej skandalicznemu panowaniu sutenerów”13.

Biskup Liutprand odkrywa niektóre detale o Teodorze: kobieta ta zachęciła pewnego młodego kapłana, aby odpowiedział na jej pełne pasji zaloty i postarała się o to, żeby został arcybiskupem Ravenny. Potem poleciła powrócić swemu kochankowi z Ravenny i uczyniła go papieżem Janem X (914-928).

Jan X pozostał w pamięci historyków jako przywódca wojskowy, osobiście walczył z Saracenami i z nimi zwyciężał. Był nepotą, który przysporzył swej rodzinie wielkie bogactwa a przez swe zachowanie pogłębiał zepsucie papiestwa. Zaprosił on Węgrów, którzy wówczas uważani byli za półdzikich Azjatów i z czasem okazali się jedną z największych plag dla kraju - przy ich pomocy walczył ze swymi wrogami. Jego dyplomatyczne, polityczne i prywatne wyczucie było pozbawione wszelkich zasad. Odrzucił on Teodorę i zwabił do swej sypialni ponętną, młodą córkę Hugona z Prowansji. Odrzucona Teodora poślubiła markiza Toskanii Guido i prowadziła wspólnie z nim państwowy spór przeciw Janowi X. Teodora zmarła nieoczekiwanie – prawdopodobnie otruta – a Jan X rozpoczął gorzki konflikt z jej córką Marozją i wpływowymi arystokratami Rzymu. Jan sprowadził do Rzymu swego brata Piotra, załatwił mu tytuł szlachecki i dobrze opłacane urzędy, które sprawowali zwykle zasłużeni arystokraci. Wszystko to było wewnętrzną walką o władzę. Arystokraci pod przewodnictwem Marozji przepędzili Piotra, papieża Jana i jego armię z miasta. Papież z czasem odnowił siły swej armii i wraz z bratem wrócił do Rzymu, jednak mała grupa ludzi Marozji wtargnęła do pałacu na Lateranie i na oczach papieża zamordowano jego brata Piotra. Jan został uwieziony i w maju 928 roku pozbawiony papieskiego tronu. Niedługo potem został uduszony poduszką w Engelsburgu.

Marozja i jej ludzie powołali na tron papieski Leona VI (928), po siedmiu miesiącach zastąpiono go jednak Stefanem VIII, który panował dwa lata. Później urząd papieski Marozja przekazała swemu synowi Janowi XI (931-935). Był on nieślubnym synem papieża Sergiusza III, co „potwierdza Flodoard, ówczesny godny zaufania kronikarz”14. Sergiusz przez protekcje Teodory, matki Marozji i przy pomocy siły dostąpił godności papieskiej. Oboje, Sergiusz i Teodora, odgrywali wiodącą rolę przy zbezczeszczeniu zwłok papieża Formozusa, a Sergiusz został później oskarżony o zamordowanie swoich dwóch poprzedników. Kościół jednak zdołał się obronić ale okazało się, iż Sergiusz nie był jedynym papieżem, który miał kontakty z Marozją:

„Powszechnie wychodzi się z założenia, że papież Sergiusz mimo iż był w średnim wieku, współżył z Marozją i miał z nią syna, przyszłego papieża Jana XI. Wszystkie informacje, które posiadamy o Marozji i jej skandalach, w które wmieszani byli liczni papieże, pochodzą z wrogich źródeł, dlatego mogą być trochę przesadzone”15.

Marozja przy pomocy papieży dyktatorów rządziła chrześcijaństwem z papieskiego zamku w pobliżu Bazyliki św. Piotra przez kilka dziesięcioleci i zajmowała się wszystkimi sprawami z rutynowymi zadaniami papieża włącznie. Nie mogła wprawdzie podpisywać swym imieniem dokumentów, jednak de facto była zwierzchnikiem chrześcijańskiego Kościoła – jest to fakt znany wszystkim historykom, którzy posiadają choćby podstawową wiedzę z zakresu historii Kościoła. Marozja była agresywna w swych namiętnościach, skrajnie ignorancka i całkowicie bez skrupułów. Powoływała nieustraszonych, doświadczonych w wojnach biskupów i skutecznie pokonywała swych wrogów. Rzymianie nazywali ją „nierządnicą papieży”, która była odpowiedzialna za ustanowienie przynajmniej czterech papieży. Dzisiaj z jednej strony twierdzi się, iż jej zachowanie było skandaliczne, ale papieże, z którymi miała do czynienia, są akceptowani jako prawowici następcy św. Piotra.

W późniejszych latach swego pontyfikatu papież Jan XI zachorował i Marozja powołała na jego miejsce starszego mnicha. Kiedy ten nie chciał ustąpić, został siłą wtrącony do wiezienia, gdzie umarł z głodu. Jan XI ponownie zajął miejsce na papieskim tronie wydając resztę swego majątku na motywowanie żołnierzy, którzy mieli wprowadzać porządek w Rzymie. W całym mieście panował bowiem nastrój antykościelny i ogół mieszkańców sprzeciwiał się odstraszającej moralności kleru we Włoszech. Jan XI starał się odzyskać i zachować bogactwa i wszelkie dobra kościelne, które czasowo należały do Kościoła, ale w 936 roku zmarł.

Na podstawie tych krótkich opisów można doświadczyć wielkiego rozczarowania nad czasami w historii Kościoła, w których to kobiety lekkich obyczajów zarządzały Stolicą Apostolską i kiedy nie rozwijała się żadna chrześcijańska doktryna.

 

Zniesławienie Stolicy Apostolskiej oraz nowe wymiary niegodziwości

 

Chociaż brzmi to nieprawdopodobnie, to prawdą jednak jest, iż papiestwo pogłębiało się jeszcze bardziej w niegodziwości i pozostawało w takim stanie prawie tysiąc lat. Chrześcijańscy historycy bardzo delikatnie oceniają papieży pozwalając sobie jedynie na uwagę, że nigdy nie ukazywali papieży za nieomylnych, ale wyraźnie przeoczają, że papieże popełniali przestępstwa, które wykraczały poza wszelką ludzką przyzwoitość.

Kolejnym bezbożnym papieżem był Jan XII16, który rozpoczął swoją niechlubną karierę tym, że podczas gry w kości przywoływał pogańskie bóstwa. W czasie jednej z pijackich orgii wniósł toast za szatana i przekazał swojej sławetnej nierządnicy Marcji władzę nad jego burdelem w pałacu laterańskim17. Chętnie otaczał się prostytutkami – wspomina mnich i kronikarz Benedykt z Soracte, a kiedy stanął przed sądem za morderstwo, jego kapłani przysięgali uroczyście, że miał on kazirodcze stosunki ze swoimi siostrami i niejednokrotnie dopuszczał się gwałtów na zakonnicach18. W czasie jednego z bankietów tak upił swe towarzyszki, że przez nieuwagę wznieciły pożar w pomieszczeniach. Trudno sobie wyobrazić, aby Pontifex Maximus był dalece oddalony od świętości, jednak temu papieżowi udało się piastować urząd przez 10 lat, kiedy w tamtych czasach papieżom udawało się rządzić przeciętnie przez najwyżej dwa lata. W końcu nagle zmarł – jak przekazują pobożni kronikarze – zabity przez diabła, kiedy gwałcił pewną kobietę w jednym z domów na przedmieściu. A tak naprawdę ów Ojciec święty został tak dotkliwie pobity przez wściekłego męża owej kobiety, że 8 dni później zmarł z powodu licznych obrażeń. Cesarz Otto zażądał, aby kler wybrał jako następcę Jana XII przyzwoitego kapłana, ale trudno było takowego znaleźć. Nowym papieżem, Leonem VIII (963-965), został więc człowiek świecki, urzędnik państwowy, któremu „w ciągu jednego dnia udzielono wszystkich kościelnych świeceń”19. Leon VIII uznawany jest przez Kościół jako prawnie wybrany następca św. Piotra, jednak jego wybór pozostaje zagadką, której „do dzisiaj kanonicy nie zechcieli wyjaśnić”20.

Encyklopedia katolicka informuje o innych haniebnych czynach papieży:

„Papieże od Benedykta IV aż do Benedykta IX reprezentują najciemniejszy okres papieskiej historii... Benedykt VI (973) został wtrącony do wiezienia przez antypapieża Bonifacego VII (983) i na jego rozkaz w roku 974 uduszony. Benedykt VII był cywilem i został przemocą naznaczony papieżem, przepędził on Bonifacego VII. Papież Benedykt IX był dzięki swym przewrotom życiowym wielkim skandalistą. Jego bezpośredni następca, Grzegorz VI (1044-1046) przekonał Benedykta IX, aby ten za ogromne bogactwa oddał mu Stolicę Apostolską”21.

Antypapież Bonifacy VII był określany przez Gerberta (późniejszego papieża Sylwestra II (999-1003)) jako „szare monstrum, które swą kryminalną energią otaczał całą ludzkość”. Na szczególną uwagę zasługuje jednak skandal wokół Benedykta IX. Jego imię brzmiało Grottaferrata Teofilatto (Theophylact), a w roku 1032 wygrał morderczy wyścig o stolicę Piotrową. Od razu po przejęciu władzy ekskomunikował wszystkich przeciwników i wprowadził reżim zastraszania. Oficjalnie otworzył bramy pałacu papieskiego homoseksualistom i zamienił go w zorganizowany, ekskluzywny burdel z męskimi prostytutkami22. Jego pełne przemocy i wyuzdania zachowanie rozgniewało mieszkańców Rzymu i w roku 1044 wybrano na papieża Jana z Sabine (Sylwester III), który został w krótkim czasie przepędzony przez braci Benedykta i zginął na wzgórzu Sabińskim.

Benedykt IX sprzedał urząd papieski swojemu wujowi Giovanni Graziano, który przejął urząd jako Grzegorz VI. W roku 1047 Benedykt wrócił ponownie i zażądał zwrotu urzędu. Kościół mówi o nim, iż był „niemoralny... okrutny i obojętny wobec duchowych spraw. Jego zepsucie zostało historycznie potwierdzone przez brak zainteresowania religijnymi sprawami a jego pogarda wobec życia ascetycznego jest powszechnie znana. Był on najbardziej szkodliwym papieżem od Jana XII”23. Kiedy umarł grabarze nie chcieli udostępnić mu grobowca. Potajemnie został więc owinięty w prześcieradło i pod osłoną nocy pogrzebany. Jego następcami byli czterej papieże, którzy piastowali swój urząd bardzo krótko, a następujący fragment Encyklopedii katolickiej potwierdza moralną zgniliznę ówczesnego duchowieństwa:

„Kiedy w roku 1049 wybrany został Leon IX, Kościół znajdował się - według św. Brunona, biskupa Segni – w stanie rozkładu, świętość zniknęła, sprawiedliwość przepadła i pogrzebana została prawda. Szymon Mag przejął kontrolę nad Kościołem, a jego papieże i biskupi oddawali się życiu wystawnemu i rozpuście. Wykształcenie papieży, jeśli chodzi o naukę i ascezę, było bardzo nikłe a standardy moralne bardzo niskie. Nie wszędzie przestrzegano celibatu. Biskupi przejmowali swe urzędy w sposób nieprawny, a ich życie i przepowiadanie zaprzeczały ich powołaniu. Spełniali oni swe obowiązki nie w imieniu Chrystusa ale z światowej żądzy zysku. Kler w wielu miejscach był postrzegany z wielkim rozczarowaniem, jego chciwość, hedonizm i amoralność rozprzestrzeniały się wśród duchowieństwa. Kiedy autorytety kościelne zostały osłabione, rozpoczął się rozpad również w innych miejscach. Kiedy papiestwo utraciło swój autorytet, wzrastały zastrzeżenia wobec obu, kapłanów i papieży”24.

Papież Leon IX (1002-1054) był awanturnikiem bez skrupułów, który swój pontyfikat spędził na podróżach po Europie z grupą uzbrojonych rycerzy, i pozostawił świat gorszym niż go zastał. Kościół nazywał takich ludzi jak on „lapsi” (upadli) i w kontekście jego osoby dodaje, że „odpadł on od wiary, kiedy składał ofiary obcym bogom... nie wiadomo, dlaczego wyrzekł się swojej wiary”25.

Św. Piotr Damiani (1007-72) surowy krytyk swoich czasów, rysuje ponury obraz upadku moralnego duchowieństwa w swojej „Księdze o Gomorze”, w godnym uwagi chrześcijańskim dziele, które w zadziwiający sposób przeżyło setki lat kościelnego tuszowania historii i palenia stosów niewygodnych ksiąg: „Wśród papieży panuje naturalna tendencja do mordu i okrucieństwa. Nie mają oni najmniejszej ochoty zapanować nad swoimi podłymi zachciankami; wielu oddawało się nierządowi z powodu swych cielesnych żądz i ciągle się oddają, ponieważ przywłaszczyli sobie prawo popełniania wszelkich przestępstw“.

Lord Acton (1834-1902), angielski historyk, założyciel i wydawca The Cambrige Modern History, który całe swe życie spędził na badaniu historii papieży, podsumował następująco ich militarną postawę: „Papieże byli nie tylko mordercami w wielkim stylu, ale uczynili oni z mordu legalny fundament chrześcijańskiego Kościoła i warunek zbawienia“26.

Być może przywoływali oni za przykład Jezusa, który po ogłoszeniu się królem wydał następujący morderczy rozkaz: „Przyprowadźcie tutaj moich wrogów, którzy nie chcieli mnie za króla i zamordujcie ich przed moimi oczami“27. W katolickiej biblii myśl ta jest ostrożnie wyrażona nieco inaczej: „Tych zaś przeciwników moich, którzy nie chcieli, żebym panował nad nimi, przyprowadźcie tu i pościnajcie w moich oczach” (Łk 19,27). Papieże dzisiejszych czasów czynią wszystko, co w ich mocy, aby przedstawiać Jezusa jako łagodnego, religijnego kaznodzieje i proroka pokoju, ale unikają okazji do dyskusji nad tym właśnie fragmentem Ewangelii, w którym wszystko, co stanowi chrześcijaństwo, ulega zniweczeniu.

 

                                                                                                                        czytaj dalej

 

 

-----------

 

 

1 Catholic Encyclopedia. 1897, III, s. 207. Encyklopedia Katolicka jest dostępna również online: http://www.catholic.org/encyclopedia/

2 Tamże, II, s. 157-169.

3 The Popes: A Concise Biographical History, Burns & Oates, John, Eric (wyd.), London, 1964, s. 19.

4 McCabe, Dr. Joseph (1867-1955), A History of Popes, C.A. Watts & Co., London, 1939.

5 Frotheringham, biskup: The Cradle of Christ. 1877; s. a.: Catholic Encyclopedia, XII, s. 700-703.

6 The Papacy, George Weidenfeld & Nicolson Ltd., London, 1964.

7 Catholic Encyclopedia. XIV, s. 768.

8 Sismondi, Simonde de: The Extermination of the Cathars, 1826.

9 Annały Hincmar, arcybiskup z Reims, opublikowane w 905 roku.

10 Catholic Encyclopedia. II, s. 147.

11 The Popes, s. 160.

12 Antapodosis, biskup Liutprand z Cremony.

13 Annales Ecclecsiastici, Folio III. Antwerpen, 1597.

14 The Popes, s. 162

15 Tamże.

16 Także Oktawian (937-964), papież w latach 955-964, tamże, s. 166-167.

17 Liutprand: Antapodosis.

18 Annały Beneventum in Monumenta Germaniae, V.

19Tamże.

20Tamże.

21 Catholic Encyclopedia. I, s. 31

22 Mann, Horace K.: The Lives of the Popes in the Early Middle Ages. Kegan Paul, London 1925.

23 The Popes, s. 175

24 Catholic Encyclopedia. VI, s. 793-794.

25 Pecci: Catholic Encyclopedia. III, s. 117.

26 Acton, Lord (wyd.): The Cambridge Modern History. tom 1, s. 673-677.

27 Łk 19,27; Bibelmanuskript des Berg Sinai, Britisches Museum, MS 43725, 1934.

Polityka cookies

Ten serwis korzysta z plików cookies do przechowywania informacji na twoim komputerze.

Czy akceptujesz?