Wersja twojej przeglądarki jest przestarzała. Zalecamy zaktualizowanie przeglądarki do najnowszej wersji.

 

Człowieczy los

 

Los to domena ludzka - często nieprzewidywalna, zmienna, przypadkowa. Człowiek może jednak wpływać na swój los, bo jest homo sapiens. Dialektyczna struktura człowieka wpływa też na dialektykę losu, który może człowiekowi sprzyjać lub go ciężko doświadczać. Paradoksalność natury ludzkiej, która lawiruje między wiedzą i niewiedzą, dobrem i złem warunkuje również dramatyczność człowieczego losu. Dramat ów zakorzeniony jest w braku sensu bytu i losu, którego człowiek nie może dostrzec w sobie. Jego przemijalność czyni ludzki los tragicznym, który pogłębia się w swym tragizmie im bardziej człowiek jest świadom swej przemijalności. Dostrzeganie wokół niedoskonałości, cierpień, samotności ugruntowuje człowieka w bezsilności, która pozostaje nie bez wpływu na kształtowanie się marnego człowieczego losu.

Jest też jasna strona ludzkiego losu. Doświadczenie radości, dostatniości a przede wszystkim akceptacji i miłości - wszystko to sprawia, iż los uśmiecha się do człowieka. Pozytywne doświadczenia w tajemniczy sposób pozytywnie wpływają na ubiegający myśl i działanie człowieka los. Choć losu nie da się zaplanować, to jednak można go ukierunkować.

Świadomość przemijalności wzmaga w człowieku tęsknotę za nieśmiertelnością i nieprzemijalnością. Te zaś umieszczone poza doczesnością sprawiają, iż doczesność traci na wartości i dezaktywuje twórcze ambicje człowieka do czynienia doczesności radosną, szczęśliwą i sensowną. Szukanie szczęścia poza grobem rozleniwia, demotywuje i życie czyni egzystencją pasywnie poddaną nieznanemu losowi. Dostrzeżenie namiastki nieba w doczesności staje się natomiast imperatywem do działania na rzecz udoskonalania „rajskich” przejawów tego świata. Aktywność rozumu i otwartość na novum to kreator ludzkiego losu - dziś niestety często uśpiony. Bierne wyczekiwanie na niebo w zaświatach to marnotrawienie ludzkiego potencjału i okaleczanie człowieka w najgłębszej jego istocie, co prowadzi do jego wewnętrznej i zewnętrznej destrukcji. Aby być współautorem własnego losu, trzeba więc wziąć rozbrat z antychrześcijańskim fundamentalizmem, z usypiającym gusłami rytualizmem, z przekonaniem o posiadaniu prawdy absolutnej, z dezaktywacją rozumu na rzecz owczego pędu za zahipnotyzowaną większością... i aktywnie wspierać swój los.

 

Polityka cookies

Ten serwis korzysta z plików cookies do przechowywania informacji na twoim komputerze.

Czy akceptujesz?