Wersja twojej przeglądarki jest przestarzała. Zalecamy zaktualizowanie przeglądarki do najnowszej wersji.

Dwa światy

 

Nikt nie zaprzeczy realności tego świata. Życie jest namacalne i empiryczne, choć nosi w sobie przestrzeń nieodkrytą i tajemniczą, którą od wieków próbują zagospodarować stróże i funkcjonariusze różnych religii. Dla korzyści własnej, politycznej pozycji i absolutnej władzy tworzono struktury i systemy religijne, z których najbardziej nachalną formą stał się Kościół katolicki. Jego struktury i doktryny stały się narzędziem władzy i manipulacji, próbującym dość skutecznie zagospodarować ową przestrzeń tajemniczą tego świata.

Forma kościelnej machiny wytworzyła złudzenie paralelnego świata do tego realnego, trudnego przez codzienność, choroby, biedę i cierpienie. Ów odrealniony kościelny światek narzuca się ludziom całym swym fałszywym jestestwem, czyniąc życie stróżów i funkcjonariuszy sielankowym, bajkowym, na cudzy koszt, bez konsekwencji realnego zmagania się z życiem. Owładniętym i otumanionym zmanipulowaną doktryną kościelną ludziom pozostawia zaś jedynie wiarę w pierwiastek boski ukryty w realnym świecie a przez piewców kościelnych umiejscawiany w życiu pozagrobowym, do którego lud ma dążyć wyrzekając się i tak nieosiągalnych bogactw tego świata oraz oddając się niewolniczemu posłuszeństwu kościelnym strukturom i ich zarządcom.

I tak obok świata realnego, ludzkiego istnieje od wieków świat odrealniony, kościelny – żerujący na głupocie zmanipulowanego człowieka. Przywłaszczając sobie duchową sferę człowieka, wysysa on z niego wszelkie materialne bogactwo, obiecując mu w zamian życie wieczne. Światek w świecie, państwo w państwie, duchowość żerująca na materialności ludzkiego bytu. Opium i fabryka otumanienia – wróg realnego świata i zarazem wyłączny jego degustator, kościelna hipokryzja i odrealnienie skrywane pod powierzchowną patyną miłosierdzia i dostojności...

 

O ludzka mądrości, czemuż tak cię mało, choć nas jest tak wielu,

O ludzka sprawiedliwości, gdzież twoja moc, kiedy u nich brak umiaru,

O ludzka kreatywności, czemuż ulegasz ich skostniałej schematyczności,

O ludzka duchowości, gdzież twoja siła uniezależniająca od ich natręctwa,

O ludzka wolności, czemuż zamierasz w niewolniczej wobec nich uległości. 

Polityka cookies

Ten serwis korzysta z plików cookies do przechowywania informacji na twoim komputerze.

Czy akceptujesz?